sobota, 29 czerwca 2013


(Na samym początku chcę wyjaśnić kilka elementów tej wypowiedzi.
Zdjęcie powyżej, nie jest tutaj umieszczone bez powodu, mam z nim kilka wspomnień..
Mój wpis będzie miał na celu, hmm, ułożenie moich myśli, rozterek. Jeżeli nie chcesz, po prostu nie czytaj :) )



Robiłam ostatnio porządki w pokoju i znalazłam rzecz, która jest dla mnie bardzo cenna.
Zwyczajny kapsel, pod którym pisze "Kocham Cię".... Pamiętam moment, w którym go dostałam. Popłakałam się wtedy jak dziecko, cudowne czasy.
Chciałabym poruszyć tutaj jedną kwestię. Do wszystkich koleżanek, które mnie w piątek obgadywały ~ wiecie dlaczego płakałam? Bo ja sobie po wakacjach nie poradzę. Wszyscy, których kocham, odeszli.. Z częścią zobaczę się za rok, a co z innymi? Pewnie domyślacie się o kogo chodzi.
Generalnie hmm, wracając do tematu: to wszystko jest tak zaplątane, że ja już nie wiem co myśleć.
Wszyscy powtarzają mi~"nie przejmuj się, będzie dobrze". W tym cały problem, że nie będzie...
Wiem, że chcieliście dobrze... W sumie kilka miesięcy temu, mogłam pomyśleć, a nie powoływać się na innych, którzy nie mieli racji. Tak, bystra Dominiczka :)
Nikt z Was nie wie co czuję, myślę, sądzę. Część z Was robi wszystko, żeby mnie zdenerwować. Uwierzcie, nie uda Wam się to... On jest dla mnie najważniejszy i nie chce go stracić, ale znam go i wiem, jakim uczuciem mnie darzy. To cholerne przywiązanie. Z jednej strony - żal, ból, cierpienie, z drugiej - radość, emocje, szczęście.
....Mam nadzieję, że nigdy o mnie nie zapomnisz....
Ja mam wszystko, co wydarzyło się od listopada 2012 r, zachowane w pamięci.

Najcudowniejszy ♥
Najwspanialszy
Kochany
http://teksty.org/edyta-bartosiewicz,ostatni,tekst-piosenki :(

niedziela, 2 czerwca 2013

Śpieszmy się kochać....


Nie bez powodu taki tytuł. Tak jest i zgadzam się z tym.
Aby potwierdzić powyżej zapisaną tezę, mogę podać bardzo dużo argumentów.
Moja śp. prababcia, która zmarła kilka dni temu, była dla mnie strasznie ważna.
Pamiętam, że uwielbiałam z nią rozmawiać na różne tematy.
Była jedyną osobą, której ufałam w stu procentach. Ludzie, z którymi się koleguję wiedzą, że w szpitalu wylądowała nagle. Raptem 2 tygodnie temu, rozmawiałam z koleżanką o prababci, która trzymała się bardzo dobrze jak na swój wiek, bo przecież miała 94 lata. A tu taki szok... Trudno będzie mi się z tym pogodzić, ale cóż, człowiek jest strasznie kruchy, umrzeć musi każdy.
Jeśli chodzi o przyjaciół, to szczerze mówiąc, w tym momencie nie wiem, kogo mogę określić takim mianem.  Ktoś jest, zaraz go nie ma. Tak samo jest w moim przypadku. Nie będę pisała, o kogo chodzi, ale niestety w ostatnim czasie straciłam jedną przyjaciółkę, którą kochałam ponad wszystko.
Nie wspomnę już o osobie, którą wszyscy doskonale znają, a ostatnimi czasy, wypisują na jej temat niesamowite herezje. Pomimo tego, że słowa nie są kierowane w moją stronę, mnie także dotykają. Nie będę się rozpisywać na ten temat, ale ja tego człowieka, bardzo kocham i chciałabym, żeby wrócił.
Samotność jest najgorszą rzeczą, jaka może być. Ja w tym momencie, czuję się pozostawiona sama sobie, pomimo tego, że wiem, że są wokół mnie osoby, którym jestem potrzebna.

______________________________________________________

Bardzo przepraszam za moją nieobecność, ale w ogóle nie miałam czasu. Postaram się to nadrobić.
A jako ciekawostkę, powiem wam, że te palce na zdjęciu, są to prawdziwe kończyny człowieka, który zmarł przed kilkoma miesiącami.