niedziela, 2 czerwca 2013

Śpieszmy się kochać....


Nie bez powodu taki tytuł. Tak jest i zgadzam się z tym.
Aby potwierdzić powyżej zapisaną tezę, mogę podać bardzo dużo argumentów.
Moja śp. prababcia, która zmarła kilka dni temu, była dla mnie strasznie ważna.
Pamiętam, że uwielbiałam z nią rozmawiać na różne tematy.
Była jedyną osobą, której ufałam w stu procentach. Ludzie, z którymi się koleguję wiedzą, że w szpitalu wylądowała nagle. Raptem 2 tygodnie temu, rozmawiałam z koleżanką o prababci, która trzymała się bardzo dobrze jak na swój wiek, bo przecież miała 94 lata. A tu taki szok... Trudno będzie mi się z tym pogodzić, ale cóż, człowiek jest strasznie kruchy, umrzeć musi każdy.
Jeśli chodzi o przyjaciół, to szczerze mówiąc, w tym momencie nie wiem, kogo mogę określić takim mianem.  Ktoś jest, zaraz go nie ma. Tak samo jest w moim przypadku. Nie będę pisała, o kogo chodzi, ale niestety w ostatnim czasie straciłam jedną przyjaciółkę, którą kochałam ponad wszystko.
Nie wspomnę już o osobie, którą wszyscy doskonale znają, a ostatnimi czasy, wypisują na jej temat niesamowite herezje. Pomimo tego, że słowa nie są kierowane w moją stronę, mnie także dotykają. Nie będę się rozpisywać na ten temat, ale ja tego człowieka, bardzo kocham i chciałabym, żeby wrócił.
Samotność jest najgorszą rzeczą, jaka może być. Ja w tym momencie, czuję się pozostawiona sama sobie, pomimo tego, że wiem, że są wokół mnie osoby, którym jestem potrzebna.

______________________________________________________

Bardzo przepraszam za moją nieobecność, ale w ogóle nie miałam czasu. Postaram się to nadrobić.
A jako ciekawostkę, powiem wam, że te palce na zdjęciu, są to prawdziwe kończyny człowieka, który zmarł przed kilkoma miesiącami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz