W jakim ja świecie żyję. Coś potwornego. Czy to zawsze dziewczyny muszą cierpieć ? No dobrze, może chłopcy w jakimś stopniu przeżywają rozterki miłosne, ale szybciej potrafią zapomnieć. Dlaczego tak jest? Nie potrafię sobie odpowiedzieć na te pytania. Aż się serce kraja, kiedy piszą do mnie przyjaciółki/koleżanki, a czasami nawet osoby, które znam tylko z widzenia i żalą się, opowiadając o swoich problemach. Czy dla tych małolatów liczą się tylko "cycki i dupa"? Przecież to wnętrze jest najważniejsze. Pamiętam jak rodzice opowiadali mi, w jaki sposób się poznali. Spędzali razem cudowne chwile. Nie było komputera, telewizora. Mieli dla siebie czas. Nie było mowy o zdradzie, braku szacunku, stosunku, oszustwa. Coś pięknego, prawda? Strasznie mi smutno, że człowiek, którego kochałam po prostu zabawił się mną i zostawił. A co najgorsze, nie poprzestał tylko na mnie. Jego kolejną 'przyjaciółkę' zdążyłam uprzedzić i mam nadzieję, że przemyśli to, co jej powiedziałam i podejmie odpowiednią decyzję. Brzydzę się takimi osobami, gardzę nimi.Czemu to spotkało akurat mnie? Widać tak musiało być. Już się przyzwyczaiłam. Ale NIGDY nie pozwolę, żeby zranił ludzi, których kocham. Teraz, kiedy poznałam kogoś wartościowego, zrozumiałam jaki błąd popełniłam. Niczego nie żałuję, bo wiem, że to była toksyczna znajomość i staram się o niej zapomnieć. Tylko cholernie mi źle, jak pomyślę, że teraz kolejna osoba przez niego cierpi. Dobrze, że już tylko 3 miesiące i odetchniemy z ulgą. W tym miejscu jeszcze raz chcę podziękować Bogu, za to, że to właśnie w Jego świątyni, poznałam osobę, która jest godna jakiegokolwiek uczucia.
His hair
His eyes
His voice
His smile†
His eyes
His voice
His smile












