piątek, 5 kwietnia 2013


Pisząc ten wpis, będę się pewnie często śmiała. Oczywiście notka, na życzenie Oli ^^
No ale do rzeczy. Z osobnikiem ,który na zdjęciu powyżej, udaje Superwoman, mam wiele, strasznie fajnych historii. Chciałabym przytoczyć kilka z nich.

Nigdy nie zapomnę, jak dwa lata temu tj w 2011, spotkałyśmy się z moim kolegą z podstawówki.
I kiedy wychodziłyśmy z domu, moja mama powiedziała , żę mamy wrócić za 2h czyli po 15.00, aby zjeść obiad. Ola powierzyła mi zadanie, żebym to ja pilnowała czasu. Zgodziłam się. Spędziłyśmy wtedy bardzo miło czas. I oczywiście, jak to ja, zaczęłam panikować, że mamy 5 minut na dojście do domu, że jak się spóźnimy 30 minut, to mama będzie zła itd. Biegłyśmy wtedy strasznie szybko, ale w związku z tym, że nie miałyśmy kondycji, robiłyśmy długie przerwy. Wtedy popatrzyłam na zegarek. Byłyśmy spóźnione jakieś 10 minut (Tak wiem, że teraz spóźnić się 10 minut, to jest nic, ale wtedy byłyśmy małe i bardzo podporządkowane naszym rodzicom). Zaczęłam przestawiać zegarek, żeby powiedzieć, że pewnie źle chodzi i tak naprawdę przyszłyśmy na czas. Wbiegłyśmy do domu jak wichura i wtedy mama powiedziała zdanie, któe zapamiętam do końca życia :

,,Dziewczynki, czemu Wy tak wcześnie przyszłyście? Jeszcze macie godzinę czasu.. Czyżby randka się nie udała?"

Nasze miny wtedy ~ bezcenne ♥

Pamiętam też,  jak rysowałyśmy kredą na asfalcie swoje pokoje i bawiłyśmy się w tzw "przyjaciółki", albo chodziłyśmy do sklepu 10 razy dziennie, żeby kupić sobie loda.
Oooo równie ciekawą historią jest "napad na mieszkanie" jednego z kolegów. Na początku nie chciał nas wpuścić, ale stanowczość Oli była nieugięta. O z nami była jeszcze Joanna
Potem ten głupek oblał go piciem i jeszcze poskarżył się jego tacie. Haha, to było komiczne.

Wiecie, ja mogłabym opisywać takich wydarzeń strasznie dużo, ale jestem już zmęczona....

Pozdrawiam Olę ! ☼

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz