piątek, 29 marca 2013


W XXI wieku, wiele nastolatków uważa się za dorosłych. Wpadają w nałogi, rezygnują z edukacji, zachodzą w ciążę. Czy tak musi być ? Oczywiście, że nie. Jednak w ogromnym stopniu, nie jest to wina dzieci, tylko ich rodziców. Niejednokrotnie pogoń za piedziędzmi, patologia, problemy, powodują, że zapominają o swoich pociechach. Dlatego ja, każdego dnia dziękuję Bogu za to, że mam tak wspaniałą rodzinę. Moja mama, jest najukochańszą osobą, jaką znam. Zawsze mi pomoże, w sytuacjach dla mnie strasznie skomplikowanych. Jeżeli się pokłócimy, w zasadzie o błahostkę, zaraz idę ją przeprosić, gdyż nie potrafię bez niej żyć. Mamy podobne poglądy, zainteresowania, zapatrywanie na świat. Z kolei  tata, to moja bratnia dusza. Jest bardzo zakręcony. Świetnie nam się razem rozmawia, żartuje. Uwielbiam jak mnie łaskocze ♥ Nigdy nie zapomnę, jak się razem wygłupialiśmy i zaczął mnie ciągnąć za ręce po całym domu. Często się kłócimy, ze względu na to, że tata niekiedy nie rozumie mojego zachowania. Ale ja na to nic nie mogę poradzić. Dojrzewanie jest okropne.
Nikola ~ moja młodsza, ale jakże kochana siostrzyczka. Pamiętam moje słowa wypowiedziane do rodziców w 2003 roku. "Mamusiu, bo ja bardzo chcę mieć siostrę. Będę się nią opiekowała, kochała, troszczyła". Jak teraz o tym pomyślę mam łzy w oczach. Pierwsze spotkanie z nią  w szpitalu, zaraz po urodzeniu. Była taka malutka. Pamiętam, że pogłaskałam ją tylko po główce i musiałam wyjść. Teraz kiedy ma już 8 lat, nieźle daje "popalić". Już wiele razy miałam przez nią problemy, ale pomimo tego bardzo ją kocham. Na końcu mojego wpisu, chciałam wszystkim przekazać, że rodzina to największy skarb jaki mogliście otrzymać. I na tym etapie  życia, są oni jedynymi osobami, które Was szczerze kochają i nigdy nie zostawią. Szanujcie ich, bo kiedyś też będziecie matkami/ojcami.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz