Wiecie jak to jest, gdy potwornie czegoś pragniecie, ale nie możecie tego mieć z różnych powodów? Pewnie wielu z Was wie. To nic przyjemnego, prawda? Ja niestety należę do takich osób. Co noc zastanawiam się, czemu ja nie mogę mieć takiego dogodnego życia jak niektóre osoby z naszej szkoły? Jak chcę sobie coś kupić, muszę czekać na kieszonkowe. Nie chodzi tu o zazdrość. Mam na myśli to, że są ludzie, którzy tylko czegoś zapragną, coś im się spodoba i zaraz to dostają.. dlaczego ? Bo ich rodzice harują dzień i noc, żeby oni mieli to czego chcą... Przykre, ale prawdziwe. Chciałabym przytoczyć swój przykład w tym wpisie. Wiem, że większość z Was odbierze to jako przykład " zdesperowanej nastolatki", co będzie żałosne i dziecinne, ale cóż, na to nie mam wpływu. Może i mam dobre oceny w szkole, przyjaciół, rodzinę, nie jestem biedna, to dlaczego cierpię? Dlaczego lecą mi łzy ? Potrzebuję osoby, do której mogłabym się przytulić. Żałuję, że poprzednia znajomość z nim się zakończyła. Chcę poznać kogoś innego. Czy będę szczęśliwa ? Pewnie tak. Pragnę tego najbardziej na świecie. Jest taka jedna osoba, która mogłaby mnie uszczęśliwić. Osoba, którą się jaram od jakiegoś czasu. No super, tylko co teraz ? Co mogę zrobić? Czekać. Chyba tylko to mi pozostało †

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz